piątek, 29 stycznia 2016

Samotny żagiel

Wymyśliłam sobie, że uszyję morze, z żaglówką - i to założenie udało mi się spełnić.
Wymyśliłam sobie, że użyję cekinów albo koralików, żeby wyszyć gwiazdy, pianę morską itd., że będzie na bogato... No tak, tego założenia raczej nie zrealizowałam. 
Wyszło dość ascetycznie. Ale jak wypikowałam w pionowe linie niebo, to po prostu nie było już innego wyjścia, jak zrezygnować z przepychu i ograniczyć środki wyrazu:)
Tylko żagle się nieco błyszczą i mienią wykonane z połyskliwej tkaniny (na zdjęciach niestety tego nie udało mi się złapać)
W całości prezentuje się tak, nawet nieco łopocze nie wietrze:)







1 komentarz:

  1. Jest piękny i bez przepychu. Dopiero tu widzę jak fajnie wypikowałaś. Może Twój wstępny zamysł to fajny pomysł na kolejną interpretację? Już z koralikami? :) Dyptyk fajnie by wyglądał. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń